W pierwszym tekście wypada podziękować osobie, która nas zainspirowała do stworzenia bloga o wyborach w Poznaniu i powiecie poznańskim. Zrobiła to przypadkiem i niechcący. Tak sobie tylko dyskutowała z działaczami społecznymi na profilu wiceprezesa My-Poznaniacy Lecha Merglera. Poszło o to, że kilka osób wyraziło niezadowolonie z kandydowania Andrzeja Aumillera na posła z ramienia SLD.
Do dziś nie wiemy dlaczego na krytykę pod adresem tej partii i pana AA, zareagował szef poznańskiej Platformy Obywatelskiej. Nie wiemy, ale mu dziękujemy, bo dał asumpt (trudne słowo oznaczające pobudkę do działania) do założenia bloga śledzącego wyścig poznańskich polityków do foteli sejmowych. Sam Filip Kaczmarek nie wystartuje w wyborach, bo już ma jeden fotel w Brukseli a drugi w Strasbourgu. Choć pracowity to człowiek i zwinny, to jednak zrobił miejsce kolegom i koleżankom. Dziękujemy za to i za asumpt.
